PRO 49

Początek          Wstęp          Poezja          Proza          Brudnopisy          Poeci          Goście          Koniec

Trauma - noc           Granica           miasto - sen           Jefranda           Dodo
Bukareszt           Afekt           Darwin           Dworce           Czerwona Isabella


Czy doprawdy można się dziwić, że Budda zbywał pytania o to, kiedy i w jaki sposób powstał świat? Że kierował przeciw nim "ciętą ripostę" milczenia? Jakaż dusza śpiesząca do nirwany traciłaby czas na rozważanie sekretu Stworzenia? Budda zmierzał ku wizji Nie-Stworzenia. Stwórca - jeśli ktoś taki w ogóle istnieje - nie jest z natury dobry. Miłosiernie nie uznał istnienia Stwórcy Cierpienia, który po prostu wydałby wyrok śmierci na wszystkie swoje stworzenia. Jeżeli istnieje Stwórca, to zarazem On właśnie wzbudza w człowieku pragnienie unicestwienia własnej jaźni, wyrwania się z kołowrotu narodzin i osiągnięcia nirwany. Pan buddystów był Panem Zgaśnięcia.

Daniel J. Boorstin, Twórcy