Pewnej kwietniowej nocy w ciemnej i ciepłej norze w głębi historycznego lasu Duncton narodził się Bracken. Sześć kretolat wcześniej przyszła na świat Rebeka. A oto dzieje ich miłości i bohaterskiej walki, jaką stoczyli, aby ją odnaleźć. (...) William Horwood: "Las Duncton"
przyszła do niego nad ranem i położyła mu bruzdy na czole patrzyła swoimi niewidzialnymi oczyma na dom - norkę zarosłą piołunem i ziemią
krótkie są chwile rozstania ale ból sięga daleko i głębiej mimo to jestem dalej więc piszę te litery rozchwiane opiewam historię wyblakłą ale żywą Bracken m u s i s o b i e u p r z y t o m n i ć że nie jest sam za autostradą i wzgórzem czekam (chociaż wiem że nigdy nie przyjdzie) ja Rebeka - krecik
|