PRO 49

Początek          Wstęp          Poezja          Proza          Brudnopisy          Poeci          Goście          Koniec

Apokryfy           Czerwiec           Listopad           2001           Nowe           Zapomniane           2005



niech cały świat nam teraz powie jak mamy żyć jak mamy żyć

Tede i Zdzisława Sośnicka
"Jak Żyć"


gdy zbudzi nas dźwięk potłuczonego szkła
gdy przejdą fosę i dorwą się do bram
mamy coś czego nie zabiorą nam

Liber
"Skarby"

22/23.5.5. (1)
wiesz mało zostało powietrza
w tym lekko szarym parnym lecie
myślę o tobie - to oczywiste
lecz cóż po myśleniu
kiedy na świecie zamglone światła
majowych latarni są jak kotwice
wbijane w twarz małe ogniska
bólu coraz większe ogniska bólu

23.5.5. (2)
moje maleńkie rozdygotane drzewo
znowu spotykamy się
na sobieskiego kałamarnice bólu
oplatają twoje drewno
one urodzą nowe dzieci
nauczymy się je kochać
pomaleńku tak bardzo jak
nie kochamy siebie

23.5.5. (3)
wolę kiedy się zabijasz
niż kiedy odchodzisz
wtedy jesteś bliżej
i mogę uciec
od siebie
na całą odległość
mętnej rurki która
drapie w gardło
nie pozwala zasnąć

kochanie
tak bardzo
tak bardzo
nie potrzebuję ciebie

23.5.5. (1)
lubi jego rysunki
malowane kredką
na kartce
lubi robić ludziom
rozmazane zdjęcia
żeby za powieką
było widać ciemność

w której nie ma
do życia żadnych
pretensji

23.5.5. (2)
jutro wyjdzie z dzieckiem na spacer
pójdą do lasu długą alejką słońca
będą zbierali mlecze żeby bardziej mieć
niż być na przekór frommowi na opak
japońskiemu poecie to wszystko się dzieje
i nikt nie umiera
może
   tylko
mlecze

23.5.5. (3)
ostatni wiersz będzie o książce
której nie czytałem
o rzeczy
której nie znalazłem
o tobie
której nie szukałem

ostatni wiersz będzie powtórzeniem
tego pierwszego który nie powstał
z lądu powietrza morza ani ognia

29.5.5. (1)
pograłbym w piłkę myśli
te dalekie drzewa cicha
widownia nowe wiersze bez
rymów cmsy na serwerze strony
poskładane z klocków wielu
systemowość modułu prowadzi
zawsze do błędu krytycznego w
724 linijce kodu kochanie
ten tekst jest o niczym.

29.5.5. (2)
Szukaj mnie dafne jeszcze jest czas żeby
rzeczy pozbierać do siebie żeby
powierzyć na przykład w Boga
i czuć się dobrze na tym świecie
jeszcze jest czas

tak mi smutno

29.5.5. (3)
ania uśmiecha się do mnie kiedy mówię że to ważne
że mąż powinien mieć tę samą grupę krwi tego
próżnego zrozumienia ania nie dostanie od psychiatry
dlatego uśmiecha się do mnie bo to dla niej ważne

kiedyś chciałem pomagać takim biednym aniom
słowem gestem uniesieniem męstwem lecz
współczucie zbyt łatwo gaśnie wiersz który
o nim przypomina ma tytuł hipokryzja

29.5.5. (4)
lubię lato dziewczęta chodzą w krótkich sukienkach
autobusy migają migają całują w usta tramwaje
niektóre jadą do ciebie a ja
-- muszę odebrać papiery z uczelni muszę
odebrać papiery z uczelni

15.6.5. (1)
dzisiaj wróciłaś pijana
powiedziałaś że kogoś masz
że serce masz z kamienia
że... brednie brednie

twoje serce dostało numer
F60.31 a to znaczy że
nie można go złamać
miłością ani współczuciem
dobrym słowem i prezentem

jestem bardzo silny
codziennie czekając na ciebie
myśląc:
jak powoli zbliżamy się do naszych śmierci
opuszczonego domu
wiatru w podziemiach

25.6.5. (1)
jakoś życie nie ułożyło mu się
dotąd więc myśli może później ułoży się
lepiej szuka
ciebie ma coraz mniej siły
a coraz więcej nadziei która
pomaga zasnąć co ranek
wrócić
do siebie
         z dalekiej śmierci
         beznadziejnej potrzeby

do góry